Kategorie
Rachunkowość i costcontrolling

Koszt stały, co to jest i jakie miejsce zajmuje w twojej działalności?

Definicję kosztów można znaleźć w ustawie o rachunkowości lub innych nośnikach informacji, takich jak encyklopedie, podręczniki ekonomiczne, podatkowe, czasopisma controllingowe etc. Większość z nich to naukowe, branżowe sformułowania, które dla normalnego zjadacza chleba są nie do przełknięcia, podobnie jak podatki. Z doświadczenia wiem, że część moich klientów i współpracowników, którzy nie są  ekonomistami czy finansistami, oczekuje ode mnie używania języka zrozumiałego, niestety nie da się  go całkowicie uniknąć. Jednak w tym artykule spróbuję przybliżyć pojęcie kosztu w możliwie najprostszy sposób

Czym jest koszt w twojej działalności? Większość skrzywi się na samo brzmienie tego słowa, podobnie jak ja przy piciu soku z cytryny w czasie przeziębienia. A to nie do końca dobra reakcja, bo cytryna pomaga wyzdrowieć a koszty prowadzić działalność. Wyobraźmy sobie sytuację, w której nie mamy w ogóle żadnych kosztów a tylko same przychody. W krótkim okresie czasu i specyficznej działalności jest to oczywiście możliwe, ale barierą jest makroekonomia i wzajemne zależności wszystkich podmiotów oczekujących przychodów ze swojej działalności a powiązanych z nami biznesowo. Jesteśmy zatem wszyscy uzależnieni od siebie i dzięki zależnościom ekonomicznym mamy szansę istnieć jako przedsiębiorcy i w końcu społeczeństwo. Koszty muszą więc istnieć, żebyśmy wszyscy mogli normalnie funkcjonować. Czy wyobrażasz sobie młynarza, który nie miałby zbytu na mąkę, bo na świecie byliby tylko piekarze i ciastkarze, którzy nie znoszą i nie akceptują kosztów? A co jeżeli nagle wszyscy rolnicy postanowiliby zostać rybakami, bo młynarz się zbuntował i zamknął drzwi przed kosztami zmiennymi bezpośrednimi, czyli kosztów dostaw ziarna zbóż? Wiem, niektórzy odpowiedzą – jedlibyśmy chleb z mączki rybnej… No to smacznego…

Dochodzimy więc do wniosku, że każdy kto prowadzi działalność musi ponosić koszty ażeby mieć przychody. Nasuwa się kolejne pytanie, czy koszty trzeba brać jakimi one są? NIE! Koszty trzeba widzieć, rozumieć, szanować, pielęgnować, zajmować się nimi. Z dopieszczaniem to już byłaby przesada, ale na pewno przykładać do nich wagę wcale nie mniejszą jak do procesu pozyskiwania klientów czy generowania przychodów. Należy zajmować się nimi na pewno znacznie lepiej niż ja świnką morską w dzieciństwie…

Ażeby spełnić powyższe postulaty, twoje koszty i ty musicie się polubić. Tak, polubić, dobrze widzisz, to nie jest kwestia twoich okularów czy monitora. Koszty musisz rozpoznawać, klasyfikować, badać, analizować, przewidywać. Musisz po prostu nad nimi panować, podobnie jak nad rowerem, deskorolką czy nartami. Lubisz rower, deskorolkę, narty? Z kosztami jest podobnie. Musisz też być Sherlockiem, oczywiście nie tym z filmu „Listy do M part.2”, tylko faktycznym. Zamiast lupy będziesz jednak potrzebować odpowiednich narzędzi, choćby najprostszych w Excelu. My mamy takie narzędzia Excelowe oraz takie, które są znacznie bardziej zaawansowane obliczeniowo niż sam Excel. W przyszłych artykułach wrzucę taki prosty analizator w Excelu. No chyba, że nie chcesz czekać, to skontaktuj się ze mną za pośrednictwem mojej strony lub fanpaga.

Aby być dobrym Sherlockiem i znać fluktuację dzisiejszych bohaterów, musisz poznać ich z imienia i nazwiska. Dziś poznamy pierwszego z grona sześciu głównych i najsławniejszych:

Oto on: Koszt stały – jest to składnik, który nie zmienia się w zależności od poziomu zrealizowanej produkcji lub poziomu wytworzonych usług (I tutaj uwaga. Koszt stały w niektórych przypadkach też może się zmieniać, ale ta informacja będzie do przełknięcia na wyższym lewelu). Najlepszym przykładem jest amortyzacja, np. u krawcowej Basi. Basia ma maszynę do szycia, którą dumnie nabyła (nie z dotacji UE ) za 15.000 PLN i jej księgowa Grażynka amortyzuje ją liniowo przez okres 5 lat, czyli po 250 PLN miesięcznie, bo ma taki obowiązek ale i prawo, zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych. Ten koszt nie zmienia się w żadnym z 60-iu miesięcy amortyzacji. Ani w tym, w którym Basia szyje 20 sukienek miesięcznie, ani w tym, w którym Basia używa jednego kostiumu kąpielowego, leżąc na plaży Copacabana na wyspie Ciovo w Chorwacji. Ten koszt po prostu pojawia się w każdym miesiącu, zupełnie jak …, np. pełnia księżyca. Ale tutaj uwaga! A co jeżeli Basia ma dwie maszyny i pracuje sama w warsztacie? Pojawiają się koszty stałe nieproduktywne, nie aktywowane, w postaci amortyzacji tej maszyny, która nie jest wykorzystywana w danym momencie przez naszą bohaterkę, no bo nie wyobrażam sobie Basi pracującej jednocześnie na dwie ręce na dwóch maszynach do szycia, to nie Poseł RP… Ten koszt stały, który nie jest wytwórczo produktywny, ma tendencję do rodzenia tzw. spirali śmierci kosztów stałych. Czyli koszt jest, ale nie generuje przychodu, więc inne ośrodki kosztów, tutaj druga maszyna, musi pracować na pokrycie kosztu stałego tej, nie pracującej maszyny. A co jeżeli tych maszyn Basia będzie mieć trzy? Odpowiedź jest prosta, koszt stały amortyzacji wyniesie w sumie 750 PLN miesięcznie i Basia będzie mieć zbyt drogie usługi żeby utrzymać się na rynku. Spirala śmierci kosztów stałych wykończy biznes Basi. Jeżeli Basia to czyta, zapraszam na konsultacje, jak uniknąć katastrofy. Mała podpowiedź dla Basi zanim skontaktuje się z nami. Basiu, błagam, zatrudnij dwie szwaczki, a ceny ich wyrobów ustal na poziomie: koszt stały maszyny (amortyzacja) + wynagrodzenie szwaczki razem z narzutami ZUS + materiały + energia i podziel to przez ilość uszytych na tej maszynie (przez konkretną szwaczkę) sukienek. Wynik jaki otrzymasz będzie zerem ekonomicznym, ale pokryje koszty stałe, na które nie masz wpływu. Możesz dorzucić marżę n+%, wówczas zarobisz na nowy kostium kąpielowy, a może nawet dwa, a spirala śmierci kosztów stałych cofnie się do strefy mroku, podobnie jak Lord Vader…

A teraz najlepsze. A co w sytuacji, w której maszyna Basi poniosła śmierć ekonomiczną i uległa całkowitej amortyzacji? Czyli maszyna Basi zamortyzowała się do „0”, natomiast Basia nadal jej używa i nadal szyje na niej przepiękne suknie? Czy brak kosztu amortyzacji może pomniejszyć cenę jednej sukienki o ten ułamek kosztu – w naszym przykładzie o 1/20 z 250 PLN = 12,50 PLN? Większość odpowiada gromko i z zadowoleniem – tak! A ja na przekór tym właśnie mówię – nie! Pada pytanie, a dlaczego? Przecież tego kosztu już nie ma, więc po co go liczyć? Ponieważ wcześniej czy później, maszyna Basi rozsypie się jak garść bierek na stole i Basia stanie przed koniecznością poniesienia wydatku na zakup nowej maszyny. Ktoś powie, no przecież może wziąć sobie kredyt na nową maszynę. Jasne, o ile bank udzieli jej finansowania (Basia jeszcze musiałaby stworzyć dobry biznesplan, a to nie jest proste…). A jeżeli tak, to koszt obsługi kredytu (czytaj rata odsetkowa) jest dodatkowym kosztem, tutaj finansowym. Zatem, zgromadzone środki w postaci kosztu stałego 250 PLN miesięcznie teoretycznej już teraz amortyzacji, której już de facto nie ma, Basia powinna odkładać comiesięcznie w formie rezerwy celowej, np. na lokacie, aby mieć środki na pokrycie raty odsetkowej lub wkład własny, np. w leasingu nowej maszyny. Jak łatwo zauważyć, im dłużej stara maszyna będzie funkcjonować i generować Basi przychody, tym więcej środków Basia zgromadzi na nową inwestycję w postaci rezerwy celowej i mniej boleśnie ekonomicznie przejdzie przez proces wymiany środków trwałych. W tym przykładzie dla uproszczenia założyłem, że problem wydajności i jakości wytworzonej usługi nie ma wpływu na produkt, choć w życiu jak wiadomo jest inaczej. Jednak powołanie dodatkowych warunków zmusiłoby mnie do zastosowania nieco bardziej zaawansowanych wskaźników i analiz, a tutaj akurat oraz póki co jeszcze, nie ma jeszcze takiej potrzeby.

Uwaga. Niektóre sfomułowania w artykule są podlinkowane, więc poprzez kliknięcie w link, możesz przenieść się do treści ustaw lub wybranych artykułów.

Na dzisiaj tyle z informacji o kosztach. Zapraszam do śledzenia naszej strony i czerpania wiedzy z kolejnych wpisów. Jeżeli z kolei jesteś zainteresowany współpracą, zapraszam do kontaktu. Wiesz co robić.

Bas.

W odpowiedzi na “Koszt stały, co to jest i jakie miejsce zajmuje w twojej działalności?”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *